Uważność nie musi oznaczać siedzenia po turecku. Może oznaczać kredkę, oddech i kilka minut ciszy we dwoje. Rysunek uspokaja i zbliża.
Kiedy rysujesz, świat naprawdę zwalnia. Linia prowadzi oddech, a oddech uspokaja myśli. W duecie ten rytm staje się wspólny – dłoń odbija tempo drugiej dłoni, spojrzenie łapie spokój w czyimś spojrzeniu.
W „Twórczych Chwilach” rysowanie to nie test umiejętności, lecz mały trening obecności. Nie chodzi o to, żeby umieć, tylko żeby być.
