Macie 20 minut między usypianiem a zmywaniem? To wystarczy. Krótkie zadanie + kubek herbaty = poczucie, że zrobiliście coś dla siebie.

Rodzicielstwo to rollercoaster. Dlatego nasze zadania są „elastyczne czasowo”. Wiele z nich zrobicie w 10-20 minut. Wybierzcie te, na które możecie sobie czasowo pozwolić. Jeśli macie siłę na jedno zadanie tygodniowo – to już dużo. Tu liczy się jakość, nie ilość. Warto ustalić „okienko” np. środa 21:00, 25 minut. Kiedy to wejdzie w nawyk, poczujecie, że związek ma swoje stałe, spokojne miejsce. I to naprawdę działa lepiej niż kolejny odcinek serialu. Krótkie, ale Wasze.