Układ 90° to nasz ulubiony „magiczny trik”. Dzięki niemu siedzicie naprzeciwko siebie i rysujecie jednocześnie. Prosty zabieg, ogromny efekt.
Kiedy książka leży w poprzek stołu, Wy siedzicie po dwóch stronach i macie swoje połówki. Rysujecie w tym samym czasie, a spotykacie się w środku – symbolicznie. Ten układ podkręca zabawę, bo każdy dorzuca coś od siebie w tej samej chwili. 90 stopni ułatwia też rozmowę: naturalnie patrzycie sobie w oczy. Wspólne tło, dwie perspektywy i jeden efekt końcowy. To esencja „Twórczych Chwil”. Wiele par mówi, że właśnie ten format sprawił, że poczuły się jak na kreatywnej randce, a nie przy „zadaniu domowym”. Drobiazg? Być może. Ale właśnie takie drobiazgi budują wielkie rzeczy.
